Ruch Spontaniczny i Praca z Ciałem

Czym jest Ruch Spontaniczny?

W dużym skrócie jest to innowacyjna metoda na samodoskonalenie i rozwój psychiki poprzez doświadczenie spontanicznego ruchu, pracy z ciałem, swobodnej ekspresji oraz sztuki z elementami dramy.

Od ponad sześciu lat z wielkim zaangażowaniem i z olbrzymią częstotliwością eksploruję wpływ tej metody zarówno w swoim rozwoju osobistym, jak i podczas terapii indywidualnych oraz warsztatów Ruchu Spontanicznego, które odbywają się w całej Polsce.

Poniżej przedstawiam kilka najważniejszych efektów, które udało mi się zauważyć, doświadczyć i zrozumieć:

1. Spontaniczny ruch, jako droga do podświadomości.
2. Odblokowanie trudnych emocji.
3. Wolność, swoboda i ekspresja w życiu codziennym.
4. Nowa perspektywa na wyzwania i trudności.
5. Dostęp do wewnętrznych zasobów.
To wielki zaszczyt móc być świadkiem ludzkich transformacji.
1. Spontaniczny ruch, jako droga do podświadomości.

W podświadomości znajdują się wszystkie Twoje wspomnienia, systemy wartości, przekonania, marzenia, lęki, uprzedzenia i inne znaczące punkty odniesienia. Jest ona niczym matryca, na której życie pisze Twoją osobistą historię. Jest ona jednocześnie Twoim unikatowym sposobem na doświadczanie i przetwarzanie nowych informacji.

Na co dzień nie mamy do niej dostępu. Automatycznie i bezrefleksyjnie staramy się trzymać spójnego obrazu siebie/świata – obrazu, który udało nam się wypracować na przestrzeni dziesięcioleci. Nie zastanawiamy się skąd bierze się dane zachowanie, czy reakcja – nie ma na to czasu w biegu między jednym życiowym wyzwaniem a drugim.

Kontaktujemy się z podświadomością, gdy zostawiamy „uzgodnioną rzeczywistość”, zamykamy oczy, relaksujemy ciało i odpływamy do krainy snów. Sen to nie jedyny sposób, aby zanurkować w głąb siebie: medytacja, kontemplacja, modlitwa, sztuka, trans, substancje zmieniające stan świadomości, głodówki, silny wysiłek fizyczny, itd – od tysiącleci ludzie szukają sposobów, aby skontaktować się z tym co żyje głęboko w nich samych.

Podczas ruchu spontanicznego treści z podświadomości naturalnie wypływają na powierzchnię – doświadczamy ich jako wglądów, przeczuć, wizji, nieintencjonalnych ruchów, odczuć w ciele i na wiele innych sposobów, zależnych od preferowanych przez nasz umysł kanałów dostępu.

Gdy droga do podświadomości jest otwarta, za pomocą naenergetyzowana ciała i twórczej ekspresji możemy na bieżąco wyrażać, to co się pojawia. Zwiększając i wzmacniając sygnały – dając im przestrzeń do zaistnienia, zaczynamy rozumieć ich rozwojowy sens – praktyczny przekaz dla naszego życia.

Dzięki temu lepiej poznajemy siebie i wewnętrzne siły, które nami rządzą. Z tego doświadczenia może wyłonić się konkretny plan, potrzeba wprowadzenia życiowych zmian, chęć eksploracji nowych sposobów funkcjonowania w świecie – dotykamy dzięki temu swojego potencjału.

Po 20h spontanicznego tańca, przerwanych jedynie na chwilę snu. <3
2. Odblokowanie trudnych emocji.

Niewyrażone emocje takie jak smutek, czy gniew nie znikają – odkładają się one w ciele, jako najróżniejsze napięcia oraz w naszej psychice, jako potencjalne punkty zapalne. Im dłużej to trwa, im więcej zostaje zepchnięte, tym większy niekorzystny wpływ na nasze ciało i umysł.

Niewyrażone silne emocje mogą nas prześladować jako koszmary senne, trudni ludzie, których spotykamy na swojej drodze, najróżniejsze symptomy cielesne, a nawet choroby.

Nawet ktoś od lat przyzwyczajony i wyćwiczony do perfekcji w wypieraniu emocji, trafi pewnego dnia do granic swoich możliwości. Być może przytrafi się mu coś niespodziewanego, być może cios padnie od bliskiej osoby, lub po prostu przeleje się czara goryczy – efektem będzie niekontrolowana eksplozja. Tak silne i ekstremalne doświadczenie tego, od czego tak długo się uciekało może pozostawić trwały ślad w psychice, spalić relacje, doprowadzić do istnej katastrofy.

Niewyrażone emocje są jak balast, który nosimy. Im jest ich więcej, tym ciężej nam kroczyć życiową ścieżką. Najlepsze co możemy zrobić to wyrazić je w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach.

Obecność i wsparcie grupy oraz doświadczenie prowadzącego tworzy przestrzeń, w której może wydarzyć się uwolnienie. Odpowiednio dobrana muzyka wspiera proces uwalniania, który może w pełni się dopełnić dzięki ekspresji w spontanicznym tańcu. Wytrząsanie, krzyk, płacz, uderzanie pięściami, dziki, szaleńczy taniec – ulga i lekkość, które naturalnie pojawiają za tym, są nie do opisania.

Za stłamszoną złością, kryje się wielka siła.
3. Wolność, swoboda i ekspresja w życiu codziennym.

Dawniej, przed poznaniem metod i narzędzi pracy nad sobą, a szczególnie ruchu spontanicznego określiłbym siebie jako osobę zamkniętą, sztywną, bojącą się wyrażać siebie. Czułem się źle w swoim ciele, a każdorazowa wypowiedź publiczna wiązała się z ogromnym stresem, czerwonymi uszami i ściskiem w gardle. Na szczęście poznałem ruch spontaniczny.

Początki były dla mnie istnym koszmarem, tańczyć na trzeźwo, w ciągu dnia, do dziwnej muzyki, wśród nieznajomych ludzi! Nie poddawałem się jednak i z pełnym zaangażowaniem próbowałem odnaleźć się w tej niekomfortowej sytuacji. Tańczyłem więc, wirowałem tak szybko, że mój umysł nie nadążał za ciałem, padałem zalany potem, wstawałem i wirowałem dalej – na czwartej lub piątej sesji coś we mnie pękło, otwierając drogę do niezwykłych i wspaniałych rzeczy, które nastąpiły później.

Nasze ciało i głos to najbardziej podstawowe narzędzia jakie mamy. Jak możemy wieść prawdziwie szczęśliwe i spełnione życie jeżeli nasze ciało, głos i ekspresja są zablokowane? Dzięki nim wchodzimy w interakcje ze światem, tworzymy i przekazujemy swoje wnętrze.

Każda sesja ruchu spontanicznego jest krokiem w stronę pełnej wolności i swobody. Gdy tańczysz, tańczą z Tobą wszystkie ograniczenia, wstyd, blokady i inne – a wszystko, co uda Ci się wypracować na parkiecie, możesz zabrać do swojego życia codziennego.

Nie bądź taki poważny.
4. Nowa perspektywa na wyzwania i trudności.

Najczęściej podchodzimy do wzywań i problemów z poziomu ofiary. Wkurzamy się lub przytłacza nas to, że coś zaburza nasz znany i bezpieczny świat. Sprawia to, że bardzo trudno jest nam dojrzeć głębszy, rozwojowy sens za tym, co się nam przytrafia.

Intuicyjnie chcemy doświadczać więcej i częściej tego, co nam miłe i odsunąć za wszelką cenę to, co niemiłe. Wyraża się to bardzo wyraźnie przy próbach przywołania tych doświadczeń za pomocą ciała, czy zatańczenia ich w spontanicznym tańcu. Im silniejsza negatywna reakcja i niechęć na wejście w doświadczenie, tym większy potencjał rozwojowy może się za nim ukrywać.

Poprzez ekspresyjne wyrażanie tego, co trudne i problematyczne w naszym życiu, badamy nie tylko nasze reakcje na dane zjawisko, ale możemy zrozumieć również coś znacznie głębszego.

Każdy z odrobiną treningu potrafi zamienić dowolną koncepcje, czy zjawisko w ruch, kształt, kierunek, prędkość i odczucia. W trakcie odrywania zostawiamy na chwilę swój stosunek do tego, co się wydarza – stajemy się tym, co trudne i problematyczne – intuicyjnie szukamy esencji zjawisk.

Za każdym zaburzającym nasze dotychczasowe życie zjawiskiem stoi jakaś nowa energia, nowy sposób bycia, który próbuje stać się częścią naszej psychiki, częścią naszego życia. Najtrudniejsze historie, gdy podejdziesz do nich z otwartością i ciekawością, mogą odkryć przed Tobą nowe możliwości, Twój ukryty potencjał. Tańczmy więc i rośnijmy razem z naszymi problemami!

Poprzez ekspresyjne odgrywania tego, co trudne i przerażające, możemy zrozumieć po co tego doświadczamy.
5. Dostęp do wewnętrznych zasobów.

Nasza psychika jest jak układanka, składająca się z niewyobrażalnie ilości, ciągle zmieniających się klocków. Niektóre z nich były nam znane i doskonale widoczne w okresie dzieciństwa, dopiero później zostały przykryte, czy wręcz wyparte przez kolejne nabudowujące się doświadczenia.

Jak wrócić do tego, co kiedyś było częścią nas ale zagubiło się po drodze?

Zatańczyć! Pokazać! Odegrać! Zaśpiewać! – wyrazić w spontaniczny i kreatywny sposób. W momencie, gdy z pełnym zaangażowaniem wyrażamy jakąś jakość, staje się ona dla nas bardziej dostępna. Czasem może to potrwać, zanim odważymy się na to, żeby w ogóle zacząć. Następnie będziemy musieli poradzić sobie z ograniczeniami, z częściami naszej psychiki, które nie godzą się na bycie takim. Na końcu przyjdzie pora, aby znaleźć taką formę, taki kształt i sposób wyrażania tej jakości, który będzie dla nas najbardziej ekologiczny i komfortowy.

Ponieważ cały ten proces wydarza się w ruchu, biorą w nim udział wszystkie zmysły, dodatkowo w trakcie doświadczenia jesteśmy w kontakcie z innymi, którzy w idealny sposób reprezentują świat zewnętrzny – to co się zadziewa nabiera dużo większej wagi, niż teoretyczne rozważania.

Podczas każdego ruchu spontanicznego wyruszamy w taneczną podróż, za każdym razem odkrywając nowe kawałki samego siebie.
Trudno jest uchwycić pełnię tego doświadczenia. Zapraszam do przeczytania testymoniali (na dole strony głównej) wspaniałych osób, z którymi miałem przyjemność spontanicznie się poruszać, jak i wpisów na blogu w tej kategorii. Ale najbardziej, z całego serca zapraszam, aby przyjść i samemu doświadczyć magii ruchu spontanicznego.

Do zatańczenia! 🙂

Jesienny ruch spontaniczny, gołymi stopami, na gołej ziemi, pod gołym niebem! Muzyka: „Zen Zen Mariri” – Herbert Quinteros